Czy dorosły facet powinien grać w gry komputerowe?

Popularność gier komputerowych systematycznie rośnie. Grają nie tylko dzieci, ale również dorośli, zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Gry stały się w dzisiejszych czasach jedną z najpopularniejszych form rozrywki oraz spędzania wolnego czasu. W związku z tym powstaje pytanie: czy dorosły facet powinien grać w gry komputerowe?

Dorosły mężczyzna kojarzy nam się z odpowiedzialnością oraz powagą, ale czy takie mężczyzna nie powinien mieć swojej pasji? Jeden lubi brudzić się w smarach naprawiając swój samochód, a drugi grać w gry. Zaraz zaraz, przecież majsterkowanie jest pożyteczne, a granie na komputerze czy konsoli to strata czasu. A kto powiedział, że pasja ma być pożyteczna dla innych? Jest pożyteczna dla tego, kto ją posiada, ponieważ realizując ją robi to co sprawia mu przyjemność. Posiadanie jakiejkolwiek pasji czyni człowieka ciekawszym, a każdy facet posiadający pasję, posiada dzięki niej cząstkę swojej prywatności, której nie musi tracić wraz z założeniem rodziny.

Dorosły facet grający w gry komputerowe kojarzy się z gościem, który nie ma znajomych, życia towarzyskiego, a każdą wolną chwilę spędza przy komputerze czy konsoli. Dzieję się tak jednak tylko w skrajnych przypadkach, a uzależnione od gier komputerowych częściej są dzieci czy nastolatkowie. W tym miejscu polecam artykuł o uzależnieniach XXI wieku.

Nie ma nic złego w tym, że dorosły facet gra w gry komputerowe, jeżeli:

  • nie zaniedbuje przez to swoich obowiązków domowych, rodzinnych czy zawodowych;
  • nie gra w gry MMORPG, które przeznaczone są dla młodszych, ponieważ gra toczy się w czasie rzeczywistym, a dorosły mężczyzna ma obowiązki, które są ważniejsze;
  • od czasu do czasu gra w gry typu Need for Speed czy GTA, ponieważ są to gry odpowiednie do jego wieku oraz czasu, który może poświęcić na granie;
  • potrafi oddzielić świat wirtualny od realnego i nie pojawiają się u niego zaburzenia psychiczne związane z grami.

Co dorosłemu facetowi daje granie w gry komputerowe:

  • możliwość rozwijania swojej pasji;
  • odstresowanie się po trudach dnia w pracy;
  • możliwość kontroli tego w co grają wasze dzieci oraz lepszy kontakt z nimi;
  • jeżeli kobieta również lubi grać to kolejna okazja do wspólnego spędzania czasu, co pogłębi waszą więź.

Podsumowując należy stwierdzić, że nie ma nic złego w tym, że dorosły facet lubi grać w gry komputerowe, pod warunkiem, że potrafi ustanowić priorytety w taki sposób, żeby: rodzina i obowiązki były ważniejsze niż czas wolny spędzany przed komputerem czy konsolą. Wszystko jest dla ludzi, jednak trzeba wiedzieć jak zachować w tym odpowiedni umiar.

P.S.: Mała podpowiedź dla kobiet. Jeżeli Twój facet lubi grać w gry komputerowe, nic nie ucieszy go bardziej niż nowa gra jako prezent mikołajkowy. W związku z tym, że masz jeszcze sporo czasu, zachęcam do porównania cen takich gier i wybrania odpowiedniej dla swojego mężczyzny.

Z wykształcenia ekonomista. Miłośnik literatury o samorozwoju oraz motywacji.

7 comments

  1. „nie gra w gry MMORPG, które przeznaczone są dla młodszych, ponieważ gra toczy się w czasie rzeczywistym”

    Nie ma to jak pisać o czymś, o czym gówno się wie.

  2. Strasznie bzdurny artykulik. W MMORPG może grać każdy, nie ma żadnego limitu wiekowego, a rozgrywka w czasie rzeczywistym w niczym nie przeszkadza. Jedynym minusem jest to, że rozgrywki nie można wstrzymać, przez co czasem nie można wykonać mniej ważnych rzeczy, które pojawiły się „teraz”. Jednak czy poczekanie tych 20-30 minut, bo tyle trwa większość rozgrywek, jest aż tak dużą przeszkodą?

    Z tą poradą dla kobiet też możecie się wyłożyć, bo faceci lubią różne gry i lepiej nie kupić żadnej, niż kupić złą.

  3. Wszystko jest dla ludzi ale w określonym wieku. Jeśli człowiek jest zdrowy na umyśle i odpowiednio się rozwija, nie posiada ukrytych zaburzeń to po ukończeniu 30 roku życia powinien znaleźć prawdziwy cel lub hobby rozwijające go fizycznie i psychicznie lub chociażby rozwijające tylko zdolności manualne a nie gapić się w ekran (no chyba że to ważny mecz).
    Jest to udowodnione naukowo. Nie tylko dlatego że po 30 roku życia zwalnia metabolizm i przyrasta tkana tłuszczowa i zawał to tylko kwestia czasu ale wirtualna rzeczywistość powinna przestać nas podniecać w dorosłym życiu. Każdy zdrowy człowiek po 30 roku życia powinien mieć też już rodzinę (nie mają zwykle tylko fani gier, duchowni i reszta całkowicie niezaradnych życiowo np. bez prawa jazdy, mieszkających z rodzicami, itp). Granie przy dziecku to prawie to samo co chlanie, małe dzieci widzą grającego tatuśka i z czasem same się uzależniają, przestają rozwijać swoje zdolności tylko ślęczą przed ekranem. Dziecko robi to co obserwuje u rodzica a jeśli rodzic uważa za słuszne granie w gry i przy nim to robi to skazuje dziecko na życiową porażkę i upośledzenie i zasługuje na solidnego kopa w d…,co gorsza za tym idzie w niedługim czasie będzie to ograniczono umysłowo i manualnie rodzinka.
    Ogarnijcie się ludzie, rozumiem zagrać w coś od czasu do czasu bo nam się dłuży w kolejce do lekarza czy odpalić jakieś ftp by odreagować ale to też do 30-stki ale lubić grać to tak samo jak lubić wąchać klej. Po 30 roku życia zamiast kolekcjonowania gier, zacznij kolekcjonować bilety narodowego banku polskiego. Nie skazuj swego dziecka na to samo uzależnienie z którym walczysz lub już się poddałeś. Jest przecież tyle hobby, które możecie robić z malcem…nie koniecznie sport ale np. sklejanie modeli kartonowych (rozwija zdolności manualne jak by chciał zostać chirurgiem), granie na jakimś instrumencie (rozwija poczucie rytmu, szybciej nauczy się tańczyć) itp. itd. Granie w gry komputerowe może mu jedynie zaszkodzić, zamknie się w sobie, nie będzie umiał nawiązać kontaktów w przedszkolu, szkole, zrobi się agresywny (chociaż to plus bo może takiemu rodzicowi w końcu da w pysk by ten się ogarnął i przestał grać).

  4. Zawsze uważałem siebie za wiernego fana gier, więc pozwolę się wypowiedzieć jak to było u mnie.
    Jak byłem kawalerem to potrafiłem wrócić z pracy o 16:00, szybki prysznic, jakiś obiad
    i praktycznie od 17:00 miałem już na ekranie loading :P Weekend, jeszcze bardziej nadrabiałem,
    i nie raz cały dzień, nie raz od 10:00 do 19:00 aż się wychodziło z przyjaciółmi do baru a
    w niedzielę po kościele znowu prawie cały dzień. Nie raz robiliśmy w weekend też nocki
    więc praktycznie granie pochłaniało 80% mego wolnego czasu.
    Żona – tu już się znacznie zmieniło. Powrót z pracy o 16:00, wspólne gotowanie i jedzenie
    nie raz do 18:00, trochę rozmowy i od 19:00 do 22:00 gdy ona ogląda seriale to ja mam
    czas na grę. W weekend wiadomo zakupy, jakiś wypad do kina, trochę na budowę bo akurat
    kupiliśmy szeregówkę więc co weekend sprawdzaliśmy postępu naszej ekipy remontowej więc
    w sobote i nidziele 3 godzinki w ciągu dnia się udawało + piątek i sobota gdy żona szła spać
    ja grałem od 23:00 do 2:00 więc też 3 godzinki.
    Dziecko – tu znowu inaczej, wiek niemowlęcy to praktycznie grałem kiedy tylko spał
    a więc powrót z pracy 16:00, obiad, pomoc przy małym (jakaś kąpiel) i gdy zasnął o 20:00 to odpalałem
    i grałem z 2h, a czasami 20 minut (dużo zalezało czy się budził czy spał spokojnie).
    A więc moi drodzy wszystko to kwestia organizacji i szczęścia :-) Odszedłem całkowicie od PC
    bo zapominałem nie raz o fabule RPG, Mmo odstawiłem jak już poznałem żonę. Gram więc jedynie
    na konsoli gdzie wątek fabularny gry nie jest długi a wiele gier akcji pozwala mi się
    odprężyć i czasami gdy jestem zmęczony mogę wyłączyć myślenie :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.